Oto komendant policji w Gorzowie skierował do sądu wniosek o ukaranie Jerzego Owsiaka za publiczne użycie słów niecenzuralnych. Zrejestrowano aż dwa brzydkie słowa: „pierdolić” i „kurwa”. Niebywała czujność władzy!

Dodaj komentarz

Z zaciekawieniem przyglądam się zmianom, jakie przy okazji reformy szkolnictwa wprowadzane są do listy obowiązkowych, uczniowskich lektur. Użyłem słów „z zaciekawieniem”, choć większość komentatorów owych zmian użyłoby określenia „z przerażeniem i grozą”.

Dodaj komentarz

Rok temu, spacerując po staromiejskiej części Warszawy, odniosłem wrażenie, że wciąż mijam tych samych młodych ludzi. A były ich setki, jak to latem na stołecznych promenadach. Owo złudzenie wzięło się stąd, że wszyscy oni, mówię o młodzieży płci męskiej, ubrani byli i „ucharakteryzowani” identycznie.

Dodaj komentarz

W wieku 79 lat zmarł Janusz Głowacki. Znakomity pisarz tłumaczony na niemal wszystkie znaczące języki świata.

Dodaj komentarz

Do napisania felietonu „warszawskiego” zostałem sprowokowany przez młodą mieszkankę Szczytna. Spotkaliśmy się na ratuszowej wieży. Ponieważ zostałem rozpoznany, przyszło mi wysłuchać poważnego zarzutu odnośnie treści pisanych przeze mnie felietonów. Sympatyczna młoda dama wypomniała mi, że zbyt mało piszę obecnie o Warszawie.

Dodaj komentarz

Przed tygodniem pisałem o zabawnych aspektach, wynikających z odrębnych tradycji narodowych związanych z konsumpcją napoi wyskokowych. Kiedy rozpocząłem historyczne dywagacje na temat trunków mieszanych, czyli koktajli, miejsca na łamach „Kurka” zabrakło i „zostałem jak... z tym angielskim”, że nawiążę do klasyka - Jana Himilsbacha. Atoli, jako człowiek czasami uparty, napiszę dzisiaj kilka zapamiętanych historyjek, będących kontynuacją moich poprzednich rozważań. A to dlatego, że żal by mi było ich nie przytoczyć.

Dodaj komentarz

W pamiętnym filmie „REJS”, nakręconym w roku 1970, nowo mianowany kaowiec przedstawia się pasażerom statku następującymi słowy:

Dodaj komentarz

Minęła połowa lipca, czyli mamy lato w pełni. Pierwszy tradycyjny turnus wczasowy za nami. Można więc już zaobserwować, jak wygląda tegoroczna wakacyjna turystyka z perspektywy cudu natury, którym ponoć są Mazury.

Dodaj komentarz

Właśnie dowiedziałem się, z niejakim opóźnieniem, że w Galerii Sztuki BWA w Olsztynie, już od maja, można obejrzeć wystawę prac Magdaleny Abakanowicz. Ekspozycja będzie otwarta do 23 lipca, zatem mam nadzieję, że znajdę chwilę czasu na „edukacyjną” wycieczkę do Olsztyna. Edukacyjną, ponieważ uważam niemal za obowiązek obejrzeć z bliska prace artystki, którymi zachwycają się koneserzy z całego świata, a najsłynniejsze galerie ustawiają się w kolejce do wypożyczenia choćby kilku z nich, celem zorganizowania specjalnej, indywidualnej wystawy.

Dodaj komentarz

Wielokrotnie zdarzyło mi się pisać o artystach związanych ze Szczytnem. Napisałem „związanych”, bo na ogół, jeśli któremuś z mieszkańców naszego miasta udało się zaistnieć w artystycznym świecie, natychmiast opuszczał on Szczytno, szukając swojego miejsca gdzie indziej.

Dodaj komentarz

Ratuszowa wieża latem, to coś zupełnie innego niż ratuszowa wieża zimą. Tylko z zewnątrz wygląda identycznie. Jej wnętrze, z uwagi na brak ogrzewania, jest niedostępne w okresie od późnej jesieni do wiosny. Nikt tam wówczas nie wchodzi poza ekipą techniczną obsługi zegara i dzwonów oraz przekaźników internetowych zainstalowanych na szczycie budynku. Wewnątrz obiektu panuje ziąb okrutny, a także naturalna wilgoć, jak to w pomieszczeniach nieogrzewanych, o surowych, zimnych ścianach.

Dodaj komentarz

Tydzień temu pisałem o znakomitych artystach, którzy odeszli od nas w tym roku. Nie dokończyłem wówczas opowieści o tych, których miałem okazję poznać i zamknąłem felieton obietnicą kontynuacji tematu.

Dodaj komentarz

Kiedy zmarł niedawno Zbigniew Wodecki zebrało mi się na wieczorne, historyczne wspominki, w gronie bliskich przyjaciół. Minęły prawie trzy tygodnie i oto otrzymałem telefon od uczestniczki owego wieczoru z wymówką, że skoro ona miała okazję wysłuchać tylu sympatycznych anegdotek o Wodeckim, dlaczego nie raczyłem opowiedzieć tych historyjek szerszemu gronu, czyli przekazać ich treść w felietonie. Przegląda oto już kolejny numer „Kurka”... i nic.

Dodaj komentarz

JASNOWIDZE to tytuł wystawy, którą można obejrzeć w szczycieńskim MDK.

Dodaj komentarz

Oto świętujemy, jak co roku, Dzień Dziecka. Ściśle mówiąc to dzieci świętują, a my, dorośli pełnimy rolę sponsorów, organizatorów, wodzirejów, kierowców i obowiązkowo darczyńców, czyli dostarczycieli prezentów. No, ale jest to święto rangi światowej, a jego pełna, oficjalna nazwa brzmi „Międzynarodowy Dzień Dziecka”.

Dodaj komentarz

Oczywiście o Rząpie Zygmuncie, bo też jest to postać wyjątkowa.

Dodaj komentarz

Nie jest moim celem zaprezentowanie w dzisiejszym felietonie nowoczesnego poradnika obowiązujących wzorcowych zachowań, czyli tak zwanego „savoir vivre”. Współczesne obyczaje zmieniają się w tak szybkim tempie, że obowiązujące jeszcze wczoraj konwenanse, dzisiaj tracą swoją aktualność. Oczywiście nie wszystkie. Pewne wartości pozostają niezmienne od pokoleń. Pożartujmy sobie zatem na temat takich, czy innych niuansów towarzyskiej ogłady.

Dodaj komentarz

Ten dość idiotyczny dwuwiersz, zapamiętany z dzieciństwa, przypomniał mi się, kiedy sięgnąłem po świeżo wydaną książkę Katherine Ashenburg „Historia brudu”. Książkę, która niezwykle interesująco opowiada o zasadach higieny obowiązujących w kolejnych epokach cywilizacji.

Dodaj komentarz

Wspominałem już o tym, że raczej rzadko moje felietony prowokują czytelników do komentarzy. Zarówno tych internetowych, jak również bezpośrednich, to jest telefonicznych - czyli od osób znajomych. Także komentarzy listownych, adresowanych do redakcji „Kurka”, bo i takie czasem się zdarzają.

Dodaj komentarz

Przeczytałem przed tygodniem o pomyśle przeniesienia szczycieńskiego muzeum do murowanej „chałupki”, opuszczonej przez Powiatowy Urząd Pracy.

Dodaj komentarz